Czasami zastanawiam się czy jestem sam jeden czy jest nas dwóch. Poznałem kiedyś człowieka który mówił sam do siebie ale uparcie twierdził, że mówi do pingwina który jest jego towarzyszem życia. I że byli razem na zeszłorocznych wakacjach w Kostaryce, co pingwinowi nie odpowiadało bo zdecydowanie lubi zimniejsze klimaty. Wtedy też się pokłócili ale to temat na inną ksiażkę. Mark Drusba co prawda nie mówił do pingwina ale prześladowała go zebra. Raz przyłapałem go gdy stał na pasach i głaskał asfalt. Był jednym z tych czytelników którzy zamiast czytając, nosi książki na głowie. Mark pod koniec swojego życia wyjechał do Nowego Orleanu żeby grać razem z Louisem Armstrongiem, który nie żyje od 5 lat. Jego życiową pasją było podawanie się za kogoś kim bez wątpienia nie był i od momentu kiedy podał się za nieboszczyka nikt już go nie widział.. To chyba najbardziej absurdala śmierć.
fakmak 2011-12-20 07:30:11
skomentuj (0)
Najlepszy rodzimy kabaret?
Odpowiedź: Rząd.
fakmak 2011-08-28 20:36:32
skomentuj (1)
.
fakmak 2011-08-25 17:32:06
skomentuj (0)
i o.
Czym się różni prezerwatywa od mojej pracy? Do prezerwatywy wchodzi tylko jeden kutas.
fakmak 2011-08-23 05:21:31
skomentuj (0)
ehhh
Gdybym mógł przypisać do Ciebie element mojej garderoby, wybrałbym majtki. Nie nosze ich i nigdzie nie zabieram. Uciskają mnie i nie czuje się komfortowo. Ostatnio chodzę też bez skarpetek, kto wie może pod koniec roku zostanę naturystą.
fakmak 2011-08-02 05:45:19
skomentuj (3)
Głowa do góry!
Dziś znów całą noc siedziałem na kanapie i liczyłem ludzi których nienawidzę. To comiesięczny rytuał żebym nie zapomniał i przypadkiem ich nie polubił. Wymieniłem chyba wszystkich których znam. Oprócz Ciebie...
Wydaje mi się że życie polega na tym aby znaleźć złoty środek ziemi i obracać się razem z nią, jak na karuzeli ale sto razy szybciej. Upaść i się wyrzygać. Wstać i nie mieć ochoty na obroty. I żeby tylko wszystko nie kręciło się wokół Ciebie.
A ludzie to lubią i ludzie to kupią, wszystko kupią, byle tanio. Nie powinno mnie to dziwić a jednak jest to wyjątkowo kuriozalne.
Zamykam się gdzieś tam między fikcją a moją wyobraźnią która przecież chce materializacji. Można powiedzieć że tak bardzo zszedłem na ziemię że aż się pod nią zakopałem, z dnia na dzień jestem coraz głębiej. Za 20 lat wyjdę po drugiej stronie głową do góry.
Co ma głowa do góry... żeby zobaczyć górę trzeba podnieść głowę.
fakmak 2011-07-13 04:12:47
skomentuj (4)
Farmaceutyka, medycyna niekonwencjonalna.
Medycyna to jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi naszego światowego przemysłu a co za tym idzie, to dobra wiadomość dla koncernów farmaceutycznych. Potrzeba matką wynalazków, gdybyśmy mieli szukać korzeni medycyny nie musimy zaczynać od "samego początku" naszego istnienia. Wystarczy uważniej przyjrzeć się wojnom, bitwom i podbojom gdyż właśnie te rzeczy stwarzały potrzebe, dzięki nim rozwinęły się również różnorakie technologie, np. internet czy telefonia komórkowa (ogólnie łączność).
Medycyna, nawet dla zwykłego laika (takiego jak ja) który wie że na ból głowy bierze tabletki na ból głowy, na ból zęba tabletki na ból zęba a jak sie skaleczy to trzeba polać wodą utlenioną i zabandażować, jest fantastycznym wynalazkiem bo daje nadzieje na dłuższe życie. To stricte filozoficzne, ludzie chcą żyć za wszelką cenę, pomimo wyznania lub jej braku, boimy się śmierci. Dlatego medycyna ma się tak dobrze, dlatego leki są tak drogie ponieważ na zdrowiu się nie oszczędza.
Kiedyś, jak jeszcze nie byliśmy tak rozwinięci pod względem leczenia chorób, stosowano medycynę niekonwencjonalną. Z powodu trudnego dostępu do nauki lub niemożności "odkryć medycznych" szerzyło się znachorstwo. Wówczas nie było tabletek na ból głowy, tą chwilową dysfunkcję naszego organizmu leczono kieliszkiem dobrej wódki, pędzonej przez nas samych lub przez sąsiada w piwnicy. Tak było, pomimo młodego wieku, jeszcze za moich czasów takie metody walki z chorobami uznawano za jedyne i słuszne (głównie na wsiach). Teraz kiedy wydawać by się mogło że medycyna rozwinęła się do tego stopnia że technologia pozwala nam na przedłużenie życia, średnia wieku naszego życia się zmniejsza. Ludzie żyją krócej i z większym bólem.
Dzieje się tak dlatego, że na ziemi liczą się pieniądze, ludzie muszą chorować aby koncerny farmaceutyczne mogły zarabiać, aby lekarze i naukowcy mieli pieniądze na rozwój medycyny. To trochę makabryczne ale i potrzebne zjawisko. Zachodzi jednak pytanie, czy rzeczywiście leki które przepisał nam lekarz, są nam niezbędne aby wyzdrowieć (lub przeżyć)?
Zdrowia życzę :)
fakmak 2011-07-12 15:18:09
skomentuj (1)
Linki
OdwiedzamJanusz Palikot
Gracjan Roztocki
Moje wiersze
Magiczny ogród
Wiersze 05-07
Moje zdjęcia
Martwy terrorysta
Archiwum
2011grudzień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
2010
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
marzec
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
